Lista Mistrzów
Warhammer - SHEERIF
Naruto
- Brak mistrza
Resident Evil - Brak mistrza
Neuroshima Brak mistrza
Wampir - Brak mistrza
Dragon Story
- Lavi
Underfantasy - Lavi
Cyberpunk - Lavi

Top posters
Lavi (1392)
 
Michaś (707)
 
SHEERIF (513)
 
Robson (479)
 
Anna (476)
 
RafciOo (174)
 
Zero (173)
 
Fenek (45)
 
pczyż (8)
 
Arheros (5)
 

Nasi przyjaciele :)



Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 30th 2008, 20:22

Widząc że nie bardzo jest jak tu spać przez chwilę myślał na tym gdzie się udać. Jego zadumę przerwał głos Barry'ego na którego spojrzał słuchając z nadzieją że ma dobry plan. Gdy skończył odparł robiąc minę lekko wątpiącego.

- Czy ja wiem ? Nie sądzę by tam były jakieś łóżka ale możemy iść się przejść po ratuszu może po drodze znajdziemy coś lepszego. - z gnatem w ręce i Amelią powoli wyszedł na główny hol w poszukiwaniu mapy na której pragnie odnaleźć pokój burmistrza. Uprzednio jednak sprawdza przez okno czy tłumy które waliły do tych drzwi zniknęły czy może nadal są i próbują bez skutecznie wejść.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Listopad 7th 2008, 18:36

Pokój burmistrza znajdował się na 3 piętrze ratusza. Wszyscy ruszyli tam, powoli sprawdzając każdy róg. Nawet Amelia starała się im pomóc, wytężając swoje zmysły. Parę razy fałszywie ich alarmowała tłumacząc się, że coś słyszała. Na oko czuli, że są godziny już późno wieczorne, bowiem byli lekko zmęczeni. Korytarze ratusza, napawające ich lekkim lękiem, mające mroczny klimat z przeważającymi barwami ciemnej zieleni. W końcu dotarli do podwójnych drzwi ze złotym napisem "Major" na środku. Drzwi przy otwieraniu charakterystycznie zachrobotały za sprawą lekko przyrdzewiałych zawiasów. Pokój robił wrażenie, Szeroki na 8m, a długi na 6m, cały wystrojony licznymi trofeami, obrazami, bogatymi meblami w XIXw stylu. Podobnie jak na korytarzu przeważał tutaj kolor ciemny zielony. na końcu pokoju, przy wielkim oknie zasuniętym przez rolety, ujrzeli wielkie hebanowe biurko z fotelem odwróconym do tyłu. Terry w pierwszej chwili wystraszył się, bowiem ujrzał na fotelu wystające nogi opierające się o parapet i czubek głowy. Szybko opanował strach jednak i był gotów zabić tego kogoś. Jednakoż 'ten ktoś' wcale się nie przejął ich wizytą. Siedząc tyłem do Nich obracał się na boki o parę centymetrów.
Zaraz obok drzwi wejściowych znajdował się włącznik światła, który nie był włączony.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Listopad 11th 2008, 22:19

Podróż na 3 piętro do gabinetu burmistrza minęła bezpiecznie lecz nie bez nerwów i fałszywych alarmów. Mimo że Amelka starała się im pomóc Terry starał się jej wytłumaczyć by nie straszyła ich niepotrzebnie.
Znajdując się w pokoju burmistrza mężczyzna odruchowo obleciał cały pokój oczami by sprawdzić co w nim jest. Naglę widząc kogoś na fotelu wystraszył się z chcąc strzelać, jednakże w ostatniej chwili się powstrzymał pokazując do Barry'ego by zaszedł fotel od drugiej strony. On w tym czasie poczekał aż zbliży się trochę do stołu włączając światło i sam szybko zmierzając na drugą stronę pokoju by ujrzeć kto tam siedzi.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Listopad 13th 2008, 22:21

Okazało się, iż był to koleś którego spotkali już wcześniej, biegnąc do kanałów. Nie czekał na ich reakcję spoglądając na Nim mętnym wzrokiem. Widać było po Nim, iż ma już dosyć całego tego zajścia i najchętniej wywaliłby teraz całą butelkę Szkockiej, oddając się błogiemu upojeniu alkoholowemu.
- I jak było? - zapytał nadal lekko bujając się na fotelu, mrużąc nieco oczy.
- Jeśli chcecie, jutro rano na Hugh Tower o 12:00 w południe, znajdziecie śmigłowiec, który zabierze Was w bezpieczne miejsce.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Listopad 18th 2008, 13:58

Terry spojrzał na faceta z głupią miną rozglądając się po pokoju by dobrać odpowiednie słowa.

- Kolorowo... - powiedział myśląc dalej - i teraz pusto.

Gdy usłyszał o helikopterze zdziwił się lekko widząc jeszcze faceta w tym miejscu. Nie mogąc się powstrzymać mężczyzna musiał zaspokoić swoją ciekawość mówiąc.

- yyy... no Tak... Skoro jest śmigłowiec... to w takim razie co ty tu jeszcze robisz ? - powiedział drapiąc się za głową nie bardzo wiedząc czy nie ma w tym jakiegoś ale.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach