Lista Mistrzów
Warhammer - SHEERIF
Naruto
- Brak mistrza
Resident Evil - Brak mistrza
Neuroshima Brak mistrza
Wampir - Brak mistrza
Dragon Story
- Lavi
Underfantasy - Lavi
Cyberpunk - Lavi

Top posters
Lavi (1392)
 
Michaś (707)
 
SHEERIF (513)
 
Robson (479)
 
Anna (476)
 
RafciOo (174)
 
Zero (173)
 
Fenek (45)
 
pczyż (8)
 
Arheros (5)
 

Nasi przyjaciele :)



Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 9th 2008, 15:15

Terry wziął Berretę, która wydawała mu się sprawna. Ruszyli dalej.

- A co, jeśli tamten dupek ma rację? - dobiegł ich pytający ton Bradley'a, który najprawdopodobniej teraz sobie dopiero uświadomił to, co rzekł do nich ów nieznajomy.

- Zamknij się. - odparł błyskawicznie Barry, lekko całym zajściem poddenerwowany.

Szli tak jeszcze przez jakieś 15 minut. W końcu dotarli do końca, gdzie była tylko drabinka prowadząca w górę, zakończona okrągłym otworem zakrytym metalową klapą. Lekko już spleśniała i śliska drabinka, dawała do zrozumienia, iż dawno nikt nie używał tej drogi. Z góry nie dobiegał ich żaden dźwięk, tudzież nie mogli określić, gdzie się znajdują.
Również mapa nie wykazywała niczego na pierwszy rzut oka. Dopiero po paru minutach Terry dostrzegł przy owym włazie, domalowaną czerwonym pisakiem twarz jakiegoś zwierzaka. Był już dość nieźle rozmazany na papierze tudzież wcześniej mógł tego nie dostrzec.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 9th 2008, 18:49

Spojrzał w górę w stronę włazu próbując dojrzeć czy da się go otworzyć. Następnie dotykając obrośniętej drabinki robi minę obrzydzenia.

- Ugh... Powinni tu posprzątać. - powiedział na resztę.

Widząc namalowaną twarz jakiegoś zwierza na włazie powiedział wskazując palcem.

- Oho... Sasquach tu mieszka. Nie bardzo mnie napawa optymizmem spotkanie misia ale to chyba jedyne wyjście - powiedział patrząc na resztę robiąc gest uprzejmości - Panowie przodem.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 9th 2008, 18:58

Sytuacja wyglądała całkiem komicznie. Obydwaj 'Panowie' stojący obok siebie i ubranie bardzo podobnie, zaśmiali się w jednakim czasie i jednakim tonem. Kiedy im przeszło stali tak przez parę sekund mając nadzieję, że drugi coś zrobi. Następnie spojrzeli się na siebie, mając lekkie grymasy na twarzach. Brad wzruszył ramionami i w końcu zaczął wspinać się po drabince. Początkowo z lekkimi problemami, bowiem owa drabinka była jeszcze bardziej śliska na jaką wyglądała. Na szczęście mężczyzna miał rękawiczki przystosowane do takich rzeczy i po paru chwilach nie miał już problemu.
Drabinka miała jakieś 5 metrów wysokości.

Brad pośpiesznie ruszył ku górze i schylając głowę nadstawił karku, aby wypchnąć właz, który bez większych oporów uległ. Mężczyzna przepchnął go na bok wychylając tylko oczy z kanału. Po paru sekundach wychylił się do szyi, a po upływie kolejnych do połowy, aż w końcu wyszedł cały. Rozejrzał się jeszcze kontrolnie, aby zerknąć czy nic im nie grozi, a następnie zachęcił ich ręką, by również weszli na górę.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 9th 2008, 19:22

Terry patrzał lekko przymrużając jedno oko w oczekiwaniu na pojawienie się charakterystycznego warkotu jaki wydają zombii lub innego dziwnego dźwięku który zbliża się do włazu i wciąga go na górę. O dziwo i na całe szczęście nic się takiego nie stało dlatego rozluzowany Terry wsadził Amelię na barana mówiąc.

- Trzymaj się Amelko wchodzimy do góry. - po czym począł wspinać się na górę gdzie oczekiwał pomocy od Brad'a by odebrać dziewczynkę.

Na powierzchni wyciągnął gnata rozglądając się dookoła by zbadać teren dogłębnie i określić gdzie są.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 12th 2008, 18:58

Brad jak najbardziej pomógł.

Choć na dworze powinno być jasno, nie było tak. Mrok, który nagromadził się nad miastem był zawdzięczany niesamowicie czarnym chmurom deszczowym, które nagromadziły się nad miastem. Jedyne co było w tym piękne to widok złotego nieba, gdzie słońce rzucało swe promienie za chmury w oddali, lecz to miało już nie wrócić. Nie wiadomo było czy to ostatni raz kiedy widzą takie coś.
Terry zauważył, że jest w ZOO. Klatka do wysokości szyi świadczyła o tym, iż nie żyje tutaj zbyt skoczne zwierze. Brukowane drogi, drewniane ławeczki i posągi paru lwów były lekko oświetlone przez lampki przydrożne.
Barry właśnie wychylał głowę z włazu, kiedy wszyscy usłyszeli przeraźliwy, donośny ryk dochodzący z ciemności za nimi...prawdopodobnie z tej samej 'klatki'. Zwróciwszy w tamtą stronę wzrok ujrzeli tylko dwójkę oczu, barwy zielonej, lecz to była ciężko stwierdzić, gdyż odbijało się od Nich lekkie światło lamp. Mimo, że tego nie widzieli, wydawało im się to całkiem duże zwierze.
Do wyjścia z klatki mieli jakieś 10 metrów, co było dość sporym dystansem...poza tym nie mieli pewności, że jest otwarte.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 13th 2008, 14:44

Spojrzał ukradkiem na resztę mówiąc po cicho do Amelki.

- Amelio powoli kieruj się do wyjścia, jak krzyknę to biegnij i nie oglądaj się za siebie. Schowaj się gdzieś i poczekaj na nas. - po czym chciał sięgnąć do większy kaliber znajdujący się z tyłu za paskiem. Magnum powinno być na tyle mocne że powstrzyma go do czasu aż uciekną. Gdyby jednak bestia ruszyła od razu krzyczy by Amelia biegła sam cofając się i grzejąc jak szalony z P99 w stronę oczu. Gdy bestia wezmie sobie jego na celownik postara się odskoczyć gdy rzuci się na niego lub chociaż powstrzymać ją od powalenia go na ziemię.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 14th 2008, 22:30

Amelia powoli zaczęła się oddalać do tyłu jednak nim Terry zdążył sięgnąć po Magnum, potwór ruszył jak opętany na Nich. Teraz sytuacja stała się krytyczna. Nie mógł zdążyć sięgnąć broni, wycelować i strzelić. Brad czym prędzej pochwycił dziewczynkę rzucając nią w otwór od kanałów. Nie mógł już chyba zdążyć nic więcej zrobić. Terry jedynie mógł wskoczyć do kanału lub stoczyć walkę wręcz z bestią. Brad, który miał już swoją broń w dłoni wypalił 3 razy, lecz to nie zatrzymało stwora.

Stwór:
[Jeśli oglądałeś Resident'a 2, to wiesz które to są...te co były w kościele, lecz są teraz nieco wyższe i bardziej masywne.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 15th 2008, 17:50

Terry szybko orientując się w sytuacji nie wiele mógł zrobić, a już na pewno nie wskoczyć przez właz wprost na głowę Ameli która mogła by nie przeżyć tej sytuacji. Mężczyzna niewiele myśląc jakie poniesie konsekwencje postanowił walczyć wręcz z bestią dając okazję do strzału Bradowi który mimo wszystko był mniej wysportowany od niego ale za to mądrzejszy. Może gdy on będzie się szarpał z potworem wymyśli że trzeba wywalić do niego cały magazynek w odpowiednie miejsce nie ranią nikogo innego przy tym. Trzymając w ręce gnata miał też nadzieje że uda mu się strzelić do przeciwnika z przyłożenia w dogodnej mu sytuacji. Nie mając za wiele miejsca Terry rozpędził się biegnąc wprost na stwora skacząc i starając się go uderzyć obiema nogami w pysk obracając się by upaść miękko na ręce z których potem chce wstać szybko na nogi (taki manewr muszę umieć gorzej może mi wyjść tylko trafienie stwora).
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 16th 2008, 15:35

Niestety nie było na dobry rozpęd już czasu. Mężczyzna ruszył na potwora, a widząc, że ten jest bardzo blisko musiał skoczyć, aby atak wykonać. Na jego nie szczęście potwór był niemalże 2 razy cięższy i składał się w większości z mięśni tudzież odbił mężczyznę na bok swymi szponami szarżując dalej w stronę Brada. Ten w panice wystrzelił parę razy, ale i te strzały nie zmożyły potwora, który rzucił się na Niego rozszarpując mu gardło swymi wielkimi kłami. Amelii nie było już widać w wyjściu. Terry miał jakieś 5 metrów do włazu, 8 do wyjścia, a potwór był chwilowo zajęty dobijaniem Bradleya.
Broń, którą Terry upuścił leżała zaraz przy wejściu do kanałów.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 17th 2008, 11:58

Terry bez wahania wyciągnął Magnum grzejąc do potwora jednocześnie zbliżając się do swojego drugiego gnata który leżał koło włazu. Starał się trafić w głowę lub kręgosłup tej bestii, ostatnio to pomogło ją skutecznie odstraszyć. Jeśli nie wyjdą tędy to którędy ?!? To jest jedyne wyjście z tych kanałów. Na myśl przyszła mu tylko jedna rzecz "Co za inteligent budował wyjście z ratusza w samym środku klatki w ZOO." Starał się trafiać celnie by zniechęcić stwora lub najlepiej go zabić. Gdyby jednak stwór trzymał się całkiem dobrze Terry jak szalony ruszy wskakując do włazu po drodze starając się chwycić drabinki. Nie jest o może i dobry plan ale chyba okaże się jedyny.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 19th 2008, 21:43

Stwór po 3 strzałach z magnum padł. Jeden z Nich sięgnął w głowę, reszta w bliżej nieokreślone części ciała. Bradley jednak już nie żył i leżał teraz martwy, zabrudzony krwią z rozszarpanym gardłem. Terry rozglądając się dookoła czuł, że to może nie być jedyny stwór w tym miejscu, tudzież nie mógł mieć pewności, iż ta droga jest bezpieczniejsza od powrotu do ratusza.
Po paru minutach ciszy, z kanałów głowę wychylił Barry rozglądając się dookoła. Kiedy dostrzegł Brad'a, niemal się popłakał. Zmarszczył mocno czoło, aby powstrzymać się od łez...widać byli sobie bardzo bliscy. Wyszedł następnie z obwieszoną w pasie Amelią. Kiedy spojrzał bliżej na przyjaciela zacisnął usta pięścią.
- Co teraz? - zapytał lekko podłamanym głosem Barry spoglądając na Terry'ego. Stara mądrość się potwierdzała "Duzi faceci, pękają pierwsi"

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 19th 2008, 22:12

[-3 pociski MAGNUM] - miałeś to na czerwono zaznaczać

Terry nie spodziewał się że stwór tak szybko padnie dlatego też zrobił minę lekko zdziwionego. Gdy było po wszystkim niepewnie podszedł do ofiary stwora sprawdzając czy któryś z nich żyje. Widząc że Barry wychodzi z Amelką zasłonił twarz i krew Brad'a jego ubraniem uprzednio zamykając mu oczy (o ile są otwarte). Wstał odpowiadając na pytanie.

- A bo ja wiem ? Mieliśmy gdzieś ponoć iść. To czemu by nie kontynuować podróży dalej. - powiedział rozglądając się dookoła - Nie wygląda na bezpieczne miejsce ale wyjścia raczej nie mamy.

Terry rozgląda się za jakąś mapą Zoo czy drogą którą mogli by dalej podążyć.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 19th 2008, 22:21

Ujrzał znajdującą się w oddali na uliczce mapę ZOO w gablotce pod latarnią na drewnianym stojaku.
Wygląd ZOO był bardzo niepokojący: klatki były nie oświetlone, a jedyne światło dawały latarnie na dróżkach rozmieszczone co jakieś 5 metrów.
Kiedy Terry miał zamiar ruszać po mapę, zatrzymała go Amelia szarpiąc delikatnie za rękaw. Kiedy się na nią spojrzał wskazała mu palcem jego lewą łydkę. A mianowicie zadrapanie, z którego bardzo leniwie lała się powoli krew.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 21st 2008, 20:33

Widząc krew szybko zabandażował ją uprzednio oczyszczając ją czymś, chociażby wodą. Terry miał tylko nadzieje że nie został zarażony lub jeśli już to da rade odprowadzić dziewczynkę w bezpieczne miejsce. Po zabandażowaniu miejsca powoli i ostrożnie zmierzył w kierunku mapy ZOO by przyjrzeć się jej lepiej i ustalić kilka dróg którymi mogli by się stąd wydostać. Amelię zostawił przy włazie razem z Barry'm by w razie czego mógł ją ochronić.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 21st 2008, 21:17

Terry bez większych problemów opatrzył ranę i ruszył do mapy. Kiedy do Niej podszedł, ujrzał dokładny plan ZOO. Były z Niego 2 wyjścia, a Ci niemal znajdowali się na samym środku - jak wnioskował Terry. Do któregokolwiek wyjścia mieli około 300 metrów krętej drogi podobnymi do tej, uliczkami.
Co ciekawe, na mapie był zaznaczony właz, z którego właśnie wyszli, a nad Nim czerwona strzałeczka dorysowana pisakiem z napisem: Escape Hear!

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 23rd 2008, 00:32

Przyglądając się mapie zastanawiał się co robić dalej. Gdy tylko zobaczył napis na strzałką zrobił minę lekko zmartwionego mówiąc sam do siebie.

- Że niby co, idziemy pod prąd. - podrapał się z tyłu głowy.

Rozejrzał się po ZOO szukając jakiegoś punktu zaczepienia będącego na mapie wedle którego mogli by podążyć. Gdy go znalazł spojrzał jeszcze raz na mapę patrząc gdzie prowadzą wyjścia (jeśli będą napisy to napisz mi je w następnym poście i wtedy się zadecyduje). Postarał się zapamiętać mapę, dwa wyjścia oraz właz z którego wyszli by w razie czego móc do nich dotrzeć z prawie każdego miejsca w ZOO. Wrócił do dwojga którzy zostali przy włazie. Stanął przed nimi mówiąc lekko niepewnie.

- Cóż na mapie pisze nad tym włazem "ESCAPE HERE". Ale skoro tam nie da się przejść to może jednak warto iść pod prąd i zmierzyć w jednym z dwóch kierunków. - mówiąc ostanie słowa wskazał palcem kierunki w których były dwa wyjścia z ZOO.

- Co robimy ? - zapytał oczekując jakiejś bardziej pewnej odpowiedzi by rozwiać jego wątpliwości.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 23rd 2008, 07:23

Barry podrapał się po głowie nie specjalnie wiedząc co zrobić. Widać śmierć przyjaciela wybiła go z rytmu. - Cóż...właściwie to skoro pisze, żeby wracać to może lepiej wracać? Na pewno pominęliśmy jakieś wyjścia. A ponadto trzeba pamiętać o tym ważniaku z laską, który coś tam bełkotał. Ale ty podejmij decyzję. - dodał na końcu zataczając lekkie kółko, aby jakoś się choćby trochę uspokoić. - Masz fajkę? - rzucił nagle pytanie, spoglądając w jego czasie na Terry'ego

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 23rd 2008, 11:25

Widząc zdenerwowanie Barry'ego odparł na niego pytanie dłuższym wywodem

- Nie pale sorry. - przerwał na chwilę by spojrzeć na Amelię - Słuchaj nie wiem co jest lepsze, wiem że powinniśmy znaleźć jakieś dobre miejsce do snu bo inaczej będziemy mieli kłopot. Na pewno każdy z nas jest lub będzie zmęczony i jedyne czego nam teraz potrzeba to ucieczki. Nie wiem czy możemy wrócić tam gdzie był kuternoga. Jeśli chcielibyśmy przeczekać do rana to albo ruszamy teraz i to szybko albo wracamy do włazu i tam prześpimy do rana. - powiedział oczekując większego skupienia od niego.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 26th 2008, 12:17

Barry słysząc, że Terry nie pali machnął tylko ręką, dając do zrozumienia, iż to już nieważne i nie szkodzi. - Lepiej wróćmy. Z tym, że może lepiej będzie wrócić do ratusza i tam przekimać w jakimś gabinecie? - spojrzał pytająco na Niego.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 26th 2008, 12:51

Pomyślał przez chwilę na propozycję Barry'ego mówiąc.

- Hmm... jeśli zombiaki nie wdarły się do budynku to możemy wrócić. Zawsze to lepiej spać na fotelu burmistrza niż na zimnej podłodze w kanale. - Po tych słowach wszedł drugi podając Barry'emu Amelie by razem z nią zszedł na dół. Sam w tym czasie przeszukał ciało Brad'a w poszukiwaniu czegoś przydatnego wszak jemu już się nie przyda. Zbiera gnata którego zgubił w walce i schodzi w dół za nimi.

W środku oczywiście rozglądał się uważnie za czy aby na pewno jest bezpiecznie i warto tu schodzić. Gdy tak wędrowali trzymał małą za rękę by się nie potknęła czasem o co i nie wpadała do ścieku. Cały czas trzymał w drugiej ręce pistolet gotowy do strzału. Gdy dotarli do włazu którym zeszli wchodzi pierwszy by pomóc reszcie się wciągnąć do góry.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 26th 2008, 13:47

W ciele Brada znalazł paczkę fajek z brakującymi dwoma, elegancką srebrną zapalniczkę, złoty łańcuszek, nieśmiertelniki oraz Colt'a 1911* z 4 nabojami w magazynku oraz zapasowy pełny magazynek [7 naboi].
Kiedy schodził już do kanałów zauważył lekkie poruszenie Brad'a. Coś jakby kaszel połączony z charczeniem. Brad powoli, niezdarnie zaczął wstawać z ziemi. Trwało to jednak bardzo długo, tudzież Terry mógł spokojnie pomyśleć.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 27th 2008, 16:35

Terry z niechęcią ograbiał jego nowo poznanego przyjaciela ale mogę tego potrzebować na handel, nie wiadomo co ich może jeszcze spotkać. Zamknął mu oczy (o ile tego wcześniej już nie zrobiłem Very Happy). Schował wszystko szczególnie zapalniczkę, fajki i łańcuszek dokładniej w wewnętrznej kieszeni kurtki żeby nie widział tego Barry. Jeden nieśmiertelnik wsadził mu do ust a drugi zabrał ze sobą. Już miał schodzić na dół gdy nagle Brad wstał. Mężczyzna z lekkim przerażeniem spojrzał na jego gardło czy aby na pewno powinien nie żyć. Gdy się tylko upewnił strzelił mu w głowę by skrócić mu cierpienia jako zombi. Po tym zdarzeniu zszedł na dół idąc w kierunku ratusza.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 28th 2008, 00:36

Pierwsza fala strachu jaka przeszła przez Terry'ego została szybko przegoniona przez nacisk, który został wywołany odruchem obronnym. W błyskawicznym tempie oddał strzał w głowę Brad'a, lecz ten chybił celu. Mężczyzna oddał drugi, który trafił go w lewy skraj czoła, co wystarczyło do zgarnięcia oponenta. Następnie wchodząc do kanałów Barry oddał mu Amelię. Cała 'drużyna' ruszyła ku ratuszowi, lecz tym razem podróż minęła im o wiele szybciej. Niebawem znaleźli się przy drabince prowadzącej do gabinetu lekarskiego, w którym już wcześniej byli. Wejście było nadal otwarte co nie specjalnie ich dziwiło...z góry nie dochodziły żadne odgłosy.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Lavi on Październik 28th 2008, 19:35

Wychodząc na górę jako pierwszy uważnie się rozejrzał po pokoju sprawdzając najpierw czy aby za drzwiami pozwalającymi stąd wyjść nie było jakiejś niespodziewanki. Nie mogli sobie pozwolić na skakanie z góry bo śliska podłoga mogła by ich skutecznie wyeliminować z gry łamiąc nogi. Gdy tylko się upewnił zawołał resztę pomagając im wyjść. Na górze popatrzył na Brad'a

- Raczej czysto w ratuszu. W takim razie gdzie śpimy. - mówiąc ostatnie słowa rozejrzał się czy aby w tym pokoju nie ma jakiś dwóch łóżek.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Michaś on Październik 29th 2008, 19:06

Znajdowała się niestety tylko jedna kozetka. Barry, drapiąc się po głowie rzekł w końcu. - Może w gabinecie burmistrza? On i tak już go nie będzie użytkował. - rzuciwszy propozycję rozejrzał się po pomieszczeniu swym pustym i smętnym wzrokiem w poszukiwaniu pewnej rzeczy. Nie znalazł jej jednak i puścił to płazem, machając tylko ręką.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Dzień I: Między młotem, a kowadłem. [Lavi]

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach