Lista Mistrzów
Warhammer - SHEERIF
Naruto
- Brak mistrza
Resident Evil - Brak mistrza
Neuroshima Brak mistrza
Wampir - Brak mistrza
Dragon Story
- Lavi
Underfantasy - Lavi
Cyberpunk - Lavi

Top posters
Lavi (1392)
 
Michaś (707)
 
SHEERIF (513)
 
Robson (479)
 
Anna (476)
 
RafciOo (174)
 
Zero (173)
 
Fenek (45)
 
pczyż (8)
 
Arheros (5)
 

Nasi przyjaciele :)



Organizacje

 :: Uniwersa :: Neuroshima

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Organizacje

Pisanie  Lavi on Sierpień 20th 2010, 17:55

Cóż robaczki. Wpadłem na pewien pomysł rozruszania nieco forum. Poniżej macie listę organizacji które trzeba opisać. Mogą to byś własne spostrzeżenia, słowa osoby trzeciej (jak to zwykle bywa w podręczniku), bądź też słownikowy opis PWN. Tą samą organizację mogą nawet opisać dwie osoby to nie ma znaczenia. W podręczniku i takie rzeczy się pojawiają więc pełna dowolność.

Zadaniem dla was jest zrobić taki opis. Który to już zależy od was:
  • B17
  • NOWE WIDMO
  • CHIMERA


Więcej info na temat "CHIMERY" i "N7" mogę powiedzieć na PW lub GG.


Ostatnio zmieniony przez Lavi dnia Październik 31st 2010, 20:03, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Organizacje

Pisanie  Michaś on Sierpień 30th 2010, 10:39

STALOWA POLICJA: "Niczym grzybica. Niby ich wytępiłeś, a kurwa ciągle działają!"
Rzecz ma się tak. Stalowa Policja, to organizacja, która twardą ręką zaprowadzała porządek w ZSA. Gdziekolwiek się pojawiali, ustanawiali swego rodzaju dyktaturę, która stanowiła srogie obciążenie na karku małej mieściny. Ludzie srali na ich widok i bali się jakkolwiek ruszyć, gdyż niemalże wszystko groziło śmiercią. Nawet muchy w pobliskiej latrynie były dziwnie spokojne. Jednakże w życiu bywa tak, iż na każdego przyjdzie pora. I na tych 20 dzianych gości, zapakowanym w jakiś złom, także kolej przyszła. Zostali wytępieni, jeden po drugim. Stalowy kręgosłup, Stalowej Policji został złamany. Mało kto jednak wiedział, że organizacja ta jest tak harda i zawzięta, że mimo momentu, w którym powinna zejść z tego świata, pozostała na nim. Nie stanowi już takiego zagrożenia jak kiedyś, zrezygnowano z totalitarnego systemu władzy. Do najwyższych stołków doszli ludzie, którzy naprawdę chcą pomóc. I choć SP straciło swoją złą reputację, czy też, jakąkolwiek reputację, nie chyli czoła przed niebezpieczeństwem. Zwykli żołnierze, uzbrojeni przyzwoicie, przemierzają dużymi grupami ZSA, starając się dźwignąć to zawszone miejsce na nogi. Dlatego jeśli ich spotkasz, miej litość Wink To dobre chłopaki, które naprawdę dostały ostro po dupie. Większość teraz na tym korzysta, starając się dobrać do poprawnego wyposażenia Stalowej. Zapomina jednak, iż organizacja ta wywodzi się od jednostek wojskowych specjalnego przeznaczenia. Pamiętaj: nikt nie broni Ci ich sprowokować, lecz licz się z konsekwencjami.

Stare Widmo: "Coś tam, gdzieś tam, ktoś o nich opowiadał"
Historię tę usłyszałem pewnego razu w barze. Sączyłem właśnie nieudolnie schłodzonego, pseudo pilsnera. Starszy jegomość nawijał o jakichś trzech pajacach, którzy spieprzyli z Frontu i otworzyli własną działalność. Cwaniaki fikali do każdego i w końcu się dorobili... większej ekipy. Sami też nie byli odporni na pociski, tudzież dwóch z nich w niedalekim odstępie czasu, padło. Jeden z nich nazywał się jakoś Ross, czy coś. Był porucznikiem, którego donośna gardziel wzbudzała trwogę w najodważniejszych sercach. Był tak twardy, jak wał korbowy w Jelczu. Darł japiszona niemal 24 na dobę i ciągle kazał robić pompki. Ewidentny dziwak, ale swoich od złego uchronił. Drugi z nich, to taki śmieszny kolo, na którego widok babkom robiło się mokro. Słynął z tego, że z niczego nie słynął. No! Może poza tym, że był antytalentem w rzucaniu granatów: a to mu się wyślizgnął i wpadł do swojego okopu, a to zaś zapomniał wyciągnąć zawleczkę. Dobry żołnierz, dobry kompan. Zwał się... kurde... nie pamiętam już.
W każdym razie, ostał się jeno jeden. Najmłodszy, najbardziej tchórzliwy i najbardziej stanowczy człowiek w ZSA. Śmierć towarzyszy dotknęła go mocno, bowiem stracił on kogoś w rodzaju ojca, autorytetu - porucznika. Wraz z jego śmiercią, musiał także wziąć na swoje barki obowiązek dowodzenia Widmem. Wówczas mała grupka zabijaków, nie potrafiąca skonkretyzować swoich celów. Nie szło mu to najlepiej, tudzież mianował potem dowódcą swojego zastępcę. Samemu rezygnując z tego obowiązku. Wrócił do tego, co potrafił najlepiej - strzelania. Trzeba bowiem wspomnieć, że jakim by nie był frajerem, strzelać potrafił. Wierz mi... jego czyny stworzyły lokalne legendy, mówiące o człowieku, który nigdy nie pudłuje. - tak przynajmniej słyszałem. Być może to wszystko jakieś barambole z rodzynami. Któż to teraz sprawdzi... ten młody łebek, zwany Młodym, też pewnie już nie żyje.


_______________

Mam nadzieję, że jakoś pomogłem i teksty są dla Was użyteczne i zadowalające.

_________________

Abstynent, co za dużo chlał,
czysty, narkoman.
Wziął granat, 9-tkę, shotguna, półautomat.
Widział to wiele razy na filmie, na wojnie, w sieci.
Dobrze pisał, ledwie czytał, wybitny uczeń, kretyn.
avatar
Michaś
Poziom 12
Poziom 12

Male
Virgo Goat
Exp : 707
SP : 866
Sława : 13

Powrót do góry Go down

Re: Organizacje

Pisanie  Lavi on Wrzesień 5th 2010, 13:08

N7: "Nemezis Septem" -- Jakoś nie bardzo mi się podoba opis ;/

Ostatnimi czasy strasznie zrobiło się tłoczno na scenie ZSA. Na północnym zachodzie Posterunek, na południe od niego B17, z kolei na północno-wschodnim wybrzeżu Chimera, a sporo niżej na Florydzie siedzi sobie nowa Stalowa Policja z zupełnie nową polityką. Wydawałoby się że teren został podzielony na powiedzmy cztery równe części. Przez długi okres chłopaków z N7 w ogóle nie zauważano, potem przez jakiś czas kojarzono ich z odziałem Stalowych ale na dziś dzień wiemy że równie mocno się z nimi piorą co niegdyś B17. Koledzy z bunkra również umywają rączki twierdząc że to nie oni. Zresztą wystarczy spojrzeć na ich ostatnie działania by wiedzieć że nie mają czasu by gnębić 'niebieskich'. Plotki głoszą że jest to zupełnie nowa, odrębna organizacja której cele nie są nikomu znane do tej pory. Najczęściej gdy się ich spotyka chwile później widać wybuchy i inne fajerwerki. Jak na całkiem nową i raczej niezbyt liczną organizację poczynają sobie dość śmiało otwarcie atakując wszystkich którzy zagrażają ich interesom jakiekolwiek by one nie były. Zasadniczo wszystko co o nich wiemy to głównie plotki. Zacznijmy od samej nazwy. Jakaś ksiądz z Salt Lake nazwał ich 'Nemezis Septem' co mniej więcej tłumaczył jako 'Siedmiu Jeźdźców Karzącej Sprawiedliwości' czy coś. I tak jakoś przyjęło się 'N7' w skrócie bo kto normalny wypowie to 'neme coś tam'. Wiemy że jest ich siedmiu. Przynajmniej tylu widywali ludzie. Ich dowódcą jest jakiś wielki jak niedźwiedź wojskowy. Chyba jakiś Porucznik albo Major ale głowy nie daje. W życiu nie widziałem takiego gościa. Stawiam mojego gnata że jest zabójcą maszyn. Aczkolwiek mimo swojego wyglądu nigdy nie widziano go nigdy w akcji. Zawsze wszystko robi jest zastępca który jest niewiele mniejszy od niego. Facet wygląda na kogoś kto niejedno widział i zabił. Jego zimne spojrzenie potrafiłby spowodować Blue Screen'a nawet u samego Molocha. Kilka razy widziano z nim jakiegoś cherlawego meksykańca który popierdala na wszystkim co ma silnik. Jeździ na złamanie karku zupełnie jakby mu na niczym nie zależało. Skacze, wpada w poślizgi, wchodzi w zakręty na ręcznym jak jakiś mistrz kierownicy. Powiedziałbyś co drugi mieszkaniec Detroit tak jeździ... owszem ale żaden z tych darmozjadów nie potrafi takie cuda wyczyniać czołgiem. Są też jacyś dwaj bracia których nazwałbym małpami bo kto normalny biega, skacze i wspina się po ścianach budynków. Każdy kto ich widzi po raz pierwszy stoi w osłupieniu podziwiając ich ryzykowne zagrania na dachach budynków. Najczęściej takie lampienie się jest przerwane dużym 'pierdut' gdzieś w okolicy. Jeśli tylko zauważysz braci to znaczy że gdzieś w pobliżu coś w niedługim czasie zostanie wysadzone w powietrze. Pozostała dwójka jest tylko czystymi spekulacjami. Podobno raz widziano jakąś laskę z nimi i kolesia w kapturze jednak nigdy nie widziano ich na miejscu walk. Co znaczy albo że jest ich tak naprawdę 5 albo że ich rola w drużynie nie wymaga ich obecności w samym środku walki. Stawiam że jeden z nich jest snajperem. Ewentualnie oboje nimi są. Gdybyś jakiś dziwnym cudem chciał ich odnaleźć... nie wiem czemu miałbyś to robić... ale gdybyś jednak miał taki kaprys to na twoim miejsc poszukałbym w okolicach Nowego Orleanu, Texasu i Florydy. Najogólniej rzecz ujmując nie chcesz ich spotkać wierz mi.
avatar
Lavi
Poziom 17
Poziom 17

Male
Pisces Cat
Exp : 1392
SP : 2045
Sława : 16

Powrót do góry Go down

Re: Organizacje

Pisanie  Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 :: Uniwersa :: Neuroshima

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach