Similar topics
    Lista Mistrzów
    Warhammer - SHEERIF
    Naruto
    - Brak mistrza
    Resident Evil - Brak mistrza
    Neuroshima Brak mistrza
    Wampir - Brak mistrza
    Dragon Story
    - Lavi
    Underfantasy - Lavi
    Cyberpunk - Lavi

    Top posters
    Lavi (1392)
     
    Michaś (707)
     
    SHEERIF (513)
     
    Robson (479)
     
    Anna (476)
     
    RafciOo (174)
     
    Zero (173)
     
    Fenek (45)
     
    pczyż (8)
     
    Arheros (5)
     

    Nasi przyjaciele :)



    Happy New Year

    Strona 1 z 2 1, 2  Next

    Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

    Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 7th 2008, 16:19

    Robson

    Robson wolnym krokiem udał się w stronę swojego biura, by zostawić sekretarce spis inwentaryzacyjny i następnie udać się na łowy. Przez cały czas myślał o tym, czy w pubie "Sexlines" zastanie dziś Claudię, jedną z kelnerek, która należała do trzody wampira.
    Kiedy zbliżył się do biura, zobaczył, że włąśnie wychodzi z niego wysoki koleś. Zamknął za sobą energicznie drzwi, poprawił kurtkę i pewnym krokiem szedł w stronę Robsona. Wampir wiedzial, że osobą, która się do niego zbliża jest John.

    John
    Gdy John wyszedł z budynku owiało go zimne, wilgotne powietrze doków. Zdał sobie sprawę, że jest to chyba jedyne miejsce w mieście, które nie dostało jeszcze szału świątecznej gorączki. Jutro Wigilia, więc prawie każde drzewo wpoblizu centrum udekorowane było kolorowymi lampkami, nie wspominając już o sklepowych witrynach. Tymczasem doki pozostawały niezmienione. Zimne, mokre i nieprzyjazne.
    Kiedy zamknął drzwi i skierował się w stronę miejsc przeładunków, dostrzegł zbliżającą się ku neimu sylwetkę mężczyzny. Ubrany w ciemny garnitur, z nienaganną fryzurą i bloczkiem papierów pod pachą - to musiał być Robson.

    Jeśli macie zdjęcia swoich postaci, to wklejcie je tutaj żeby było więcej wiadomo o waszym wyglądzie.

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 7th 2008, 19:24

    John wygląda prawie identycznie jak facet z opisów klanów z Gangrela, jedynie brak mu tych wilków i płaszcz n ie jest już pierwszej nowości. Czarne włosy do ramion i brodę mam dłuższą i bardziej obfitą na całej twarzy.

    Jak zauważam Robsona odrazu kieruję się w jego stronę z miłym wyrazem twarzy oznaczającym triumf. I zwracam się do niego.
    -Dobry wieczur Panie Robson, nareszcie pana znalazłem. Niewiem czy pan wie ale pan Modius ma dla nas 2 zadanie do załatwienia w pańskich dokach. A mianowicie mamy przywitać jego gości, którzy zaniedługo powinni się tu zjawić. I zadbać o to by zostali mile przyjęci, a następnie bezpiecznie odeskortowani do siedziby Modiusa.
    Mówie tyle będąc szczęśliwym że wkońcu go znalazłem i skończy się to pierdzielenie. Czekam na jego reakcję.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 7th 2008, 23:15

    Robson przywitał Johna szczerym uściskiem dłoni.
    -Dobry wieczór John. mamy przywitać gości Modius'a tak? Dobrze zajmiemy sie tym ale najpierw musze zadbać o siebie i napić sie czegoś dobrego w tym barze. Jak skoncze wróce do Ciebie i opowiesz mi o tym wiecej. Do zobaczenia John.

    Zakonczył Robson i udał się na jakieś zaplecze ze swą owieczką.. Wink

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 7th 2008, 23:49

    John udaje się z Robsone.
    -Bracie wybacz niestety bądź stety będę ci toważyszsył bo czas nagli nie można się spoźnić to spotkanie dotyyczy nas wszystkich. Więc udam się z tobą i będę miał baczenie na to by się nie spoźnić na czs przybycia gości. Więc proszę potraktuj to poważnie, ponieważ nie są to przelewki. A tak serio to wkurwia mnie strasznie to opuźnianie całej tej konfrontacji z gościmi. Więc do jasnej chlery pośpiesz się bo nasz (to mówię ciszej będąc blisko niego) wampirczy świadek cię potrzebuje w tym momęcie.
    Ostatnie słowa dodałem stanowczym tonem.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 8th 2008, 00:16

    Robson & John

    Mężczyźni opuścili doki. Po jakichś 15 minutach drogi Robsona zaczął mierzić plik papierów, który przez cały czas miał ze sobą i przekładał go wciąż z jednej ręki do drugiej.
    John uznał, że mogli użyć samochodu, bo nogi zaczęły go już pobolewać.
    Po kolejnych pięciu minutach drogi Robson uznał, że Kelly - sekretarka - pewnie klnie na niego wniebogłosy, będąc zmuszoną wyczekiwać, aż dostanie od Robsona spis inwentaryzacyjny nowych towarów.
    John natomiast doszedł do wniosku, że za jakieś 40 minut powinien przybyć statek z gośćmi.

    W miarę jak szli, śnieg zaczął z wolna prószyć, po czym naprawdę się rozpadało. Kiedy dotarli już na obrzeża centrum pod klub "Sexilines" byli cali biali od lepkiego śniegu. W takich momentach szczególnie cieszyli się, że są martwi, gdyż przynajmniej nie czują zimna.

    Kiedy weszli do klubu, usłyszeli dobiegającą zewsząt muzykę "When I grow up" Pussicat Dolls. W pomiszczeniu panował zaduch będący efektem sztucznej pary, dymu z papierosów oraz spoconych ciał tańczących ludzi. Na środku parkietu ustawione były 4 rurki na małych wysokich podestach, przy których tańczyły młode, półnagie dziewczyny. Podesty otoczone były ladą, przy której ustawione były taborety. Siedziało tam kilku mężczyzn podziwiających kobiece wdzięki. Po prawej stronie od wejścia był bar. Na wprost od wejścia drzwi najpewniej prowadzące do toalety, a obok nich drzwi z napisem "Przejście służbowe". Klub cieszył się obecnością około 70 osób. Nie było ani tłoczno, ani pusto.
    Robson dostrzegł Claudię niosącą tacę z pięcioma kuflami piwa.

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 8th 2008, 15:23

    Robson ruszył szybko z plikiem papierów do sekretarki aby oddać je, a następnie szybko wrócił do baru przepraszając Johna za wszystko. Otrzepując snieg z ramion powiedział.

    -Przepraszam John musiałem pozbyc sie tej makulatru, zrobiłbys to samo gdybys zobaczył moją sekretarkę.
    Westchnął Robson po czym zapytał.
    -To kim dokładnie są Ci "goście" i dlaczego akurat to ja mam Ci w tym pomagać, przeciez mam dostatecznie duzo roboty w porcie a tu jeszcze jakaś eskorta.. phi.

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 8th 2008, 17:51

    Szczerze mówiąc to guwno mnie obchodzi ile masz roboty, ja też nie jestem czasowy ale jak mus to mus. Modius kazał to ide i ciebie kazał zabrać ze sobą więc cię biorę i tyle. A co do tych ludzi to facet i kobieta pani Claudia Felingstone i hrabia Eduard Rowlinson. Więc może weźmiesz to na poważnie a może i ta kobita ci spasuje więc mam nadzieje że nie będziesz narzekał.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 8th 2008, 18:15

    John
    Kiedy wampir wszedł wgłąb lokalu i usiadł za barem spostrzegł nagle, że nie widzi nigdzie Robsona. Rozejrzał się i dostrzegł, że wampir kieruje się do wyjścia machając papierami; najprawdopodobniej informował go w ten sposób, że musi to gdzieś zanieść. Po jakichś 25 minutach Robson wrócił i dopiero wtedy nawiązał się między wami dialog.

    Robson
    Robson wychodząc z lokalu szybkim krokiem minął w wejściu jakiegoś mężczyznę. Przez moment miał wrażenie, że coś jest nie tak; poczuł jakieś dziwne mrowienie w karku. Nie przyłożył jednak do tego większej uwagi, gdyż śpieszył się bardzo. Po jakichś 12 minutach dotarł do biura "C&O", wpadł do pomieszczenia i zobaczył śpiącą sekretarkę opierającą się o biurko. "Najwyraźniej nie mogła już dłużej czekać" - pomyślał wampir, położył jej papiery na pułce i pomknął do klubu. Cała podróż w tę i z powrotem zajęła mu jakieś 25 minut. Zauważył Johna opierającego się w znudzonej pozie o bar, podszedł do niego i dopiero wtedy nawiązał się między nimi dialog.

    Rock
    Kiedy Rock wszedł do pomnieszczenia, spostrzegł, że facet, który mijał go i zmierzał do wyjścia obrzucił go przelotnym spojrzeniem, po czym poszedł w swoją stronę. "Zapewne nie lubią tu obcych" - pomyśał Rock. Wampir zrobił kilka kroków wgłąb pomieszczenia, gdy poczuł, że ktoś dotyka jego ramienia. Po chwili zobaczył przed sobą twarz młodej kobiety:
    http://larafairie.deviantart.com/art/Self-Oct-08-105686982
    Uśmiechnęła się lekko i zapytała:
    - Masz może ognia?

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Lavi on Grudzień 8th 2008, 18:41

    Rock odprowadził nieznajomego wzrokiem by ten czasem nie człek nie próbował jakiś sztuczek. Z dzisiejszymi klubami jest coś nie tak. Nie znasz gościa a i tak możesz dostać w ryj. Wampir już miał zmierzyć w kierunku baru by zamówić sobie coś do picia gdy naglę poczuł jakiś dotyk na ramieniu. Odwrócił głowę w tamtym kierunku by spojrzeć kto to. Jego oczom ukazało się śniadanie... ekhm... znaczy się piękna kobieta. "Oby tylko nie byłą wampirem bo jestem głodny. Chociaż..." - pomyślał odwracając się w jej kierunku. Na jej pytanie uśmiechnął się nieznacznie wyciągając z kieszeni metalową czarną zapalniczkę marki Zippo. Rock nie pali ale nosi ją na takie sytuacje jak te. Użyczywszy kobiecie ognia patrzał jej przez chwilę w oczy by powiedzieć.

    - Jestem nowy w mieście, może zechciałabyś mnie oprowadzić po Gary. Powiedzmy że zaczniemy od tego klubu. - uśmiechnął się szczerze robiąc minę zagubionego.
    avatar
    Lavi
    Poziom 17
    Poziom 17

    Male
    Pisces Cat
    Exp : 1392
    SP : 2045
    Sława : 16

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 8th 2008, 21:43

    W związku z tym iż mam w miare dużo percepcji i czujności to jeżeli tylko zauważe nowego typka, a i jeżeli nawet yda mi się znajomy to poświęcę chwilę na obserwacje go. Czekając te 25 minut na tego osła Robsona, który niemógł od razu dać paperów do biura jak przy nim byliśmy tylko musiał tu przyjść, a potem się wrócić byj je odnieść.
    To mając troche czasu luknę na gości i jak wyżej napisałem jeżeli go rozpoznam. To kiedy będzie np. na mnie patrzył to puszcze mu jakiś znak z frontu np. taki że go obserwóje jest to proste i np. zrozumie jeśli to naprawde będzie Howard to się zdziwię.
    Oczywiście wyda mi się dziwne że jest nadal młody ale ja również się nie posterzałem zbytnio od ostatniego spotkania.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 8th 2008, 23:20

    John
    Jako, że w klubie było dość dużo osób a maszyny od sztucznej pary się nie opierdalały, John nie zauważył niczego szczególnego w facecie, który wszedł do klubu. Dostrzegł tylko, że podeszła do niego jakaś kobieta, więc prawdopodobnie byli umówieni.

    Rock
    Kiedy Rock sięgnął do kieszeni, by wyjąć zapalniczkę, spostrzegł, że nie posiada owego gadżetu. W tym momencie złapał małego zawiasa, jednakże kobieta uśmiechnęła się widząc, że wampir nie ma ognia i powiedziała:
    - Nie szkodzi. I tak nie palę. - po czym jej pełne usta rozciągnęły się w pięknym uśmiechu.
    Rock odzyskał szybko werwę i nawinął tekst taniego podrywu Razz , na co panienka odparła:
    - Jasne. Jestem Juli. - uśmiechnęła się nieco figlarnie, przejechała dłonią po ramieniu Rocka, złapała go za rękę i poprowadziła przez klub. Skierowała się na prawo od wejścia po czym usiadła w pierwszej loży i zagadała:
    - Więc kim jesteś i czego szukasz w Gary?

    Robson
    (Teraz jak napiszesz posta to akcja będzie się toczyć od momentu dialogu, który nawiązałeś z Johnem)

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Lavi on Grudzień 9th 2008, 00:18

    Rock dał się ciągnąć młodej kobiecie przez klub w nadzei że ona nie spróbuje go obrobić i okażę się na tyle miła osobą że mógłby uszczknąć nieco jej krwi. Wampir idąc za nią rozejrzał się po klubie w poszukiwaniu jakiegoś wampira który potem mógłby pomoc mu się zadomowić w tym mieście. Mężczyzna usiadł obok Juli w loży rozglądając się za jakąś kelnerką by zamówić jakieś dwa drinki. Następnie Rock spojrzał w kierunku Juli mówiąc.

    - Na mnie wołają Terry i jestem developerem. Do Gary przyjechałem w interesach. Ale dość już o mnie. - na chwilę przerwał by znów spojrzeć kobiecie w oczy odwracając wzrok od sali poszukując kelnerki - Pewnie wielu facetów Ci to mówi ale masz powalające spojrzenie. Jest w nich coś takiego... hmm... ciężko jest to ubrać w słowa. To jest jak zachód słońca niby taki pospolity a za każdym razem piękny... Wiesz... brakuje mi zachodów słońca. - zakończył Rock z lekkim smutkiem patrząc na jej reakcję.
    avatar
    Lavi
    Poziom 17
    Poziom 17

    Male
    Pisces Cat
    Exp : 1392
    SP : 2045
    Sława : 16

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 9th 2008, 17:39

    Jak Robson wrócił to powiedziałem mu to co było w tym pozdzie o guwnie i jego pracy. A następnie powiedziałem.
    - Połaziłeś sobie tam i z powrotem to fajnie bo wracamy do doków bo już pewnie dobija ten statek którym mieli przypłynąć goście Modiusa. Więc zabieraj dupe w troki i ruszamy.
    Wstaję i jeżeli nie chce iść to go za sobą pociągam żeby się ruszył. Jestem stanowczy i mierzi mnie jego marnotrawienie czasu.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 9th 2008, 17:42

    Robson wchodzi ponownie do klubu i szybkim krokiem podchodzi do Johna.
    -Ok wszystko załatwione.. Przepraszam ze musiałes czekać. Mozemy teraz spokojnie zabrac sie do roboty.
    Robson włożył ręce w kieszenie i czekał, aż Johna wyrzali mu sie ze musiał na mnie tyle czekać. Nie pierwszy raz spotyka sie z czyms takim wiec wie ze znowu ktos bedzie mowil jaki to jestem zapracowany itp.

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 9th 2008, 20:57

    Rock
    Widząc smutny wyraz twarzy wampira, kobieta powiedziała:
    - Rzadko zdarza mi się spotykać romantyków... Nie martw się, przy mnie zapomnisz o wszystkim, za czym tęsknisz.
    W tym momencie do loży podeszła kelnerka, Rock zamówił dwa wyborne drinki.
    Juli podjęła rozmowę. Opowiedała o sobie, o Gary, o planach na przyszłość. Przez cały czas uśmiechała się zalotnie, wypowiedzi co jakiś czas przeplatała wprawnym flirtem. Rock dowiedział się między innymi, że July pochdzi z Chicago lecz znudziło ją prędkie życie w tym mieście i przeprowadziła się do Gary. Co do miasta, July opowiedziała mu cudownym miejscu, do którego uwielbia chodzić wieczorami, zwanego Pustkowiami. Są to obszerne nieuzytki, na których kiedyś stały fabryki żelaza. Dodała jeszcze, że pragnie kiedyś ustatkować się zupełnie i znaleźć mężczyznę, z którym mogłaby dzielić wspaniałe doznania Laughing

    Rzuć sobie 5k10


    John & Robson
    Po krótkiej wymianie zdan oboje ruszyli do wyjścia. Doskwierał im głód i zbytnio nie chciało im się opuszczać jadłodajni. Obowiązki jednak wzywały.


    Adrian rzuć 8k10

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 9th 2008, 22:20

    Robson wstał poprawił marynarkę i odezwał sie do Johna:
    -Ruszajmy, klienci będą nie zadowoleni jesli sie spozniemy, a zwłaszcza nasz zleceniodawca.
    Wychodząc, Robson rzucał dyskretnie wzrokiem na lewo i prawo skanując pomieszczenie czy aby nikt podejrzany ich nie obserwuje. Po wyjsciu z lokalu zatrzymuje sie i pyta Johna:
    -To dokad teraz? Prowadzisz? Czy mam wyjąć kompas i popytać ludzi dokąd mam iść.
    Powiedział żartując aby rozładować napięcie. Jeśli ruszą dalej Robson próbuje podjąc rozmowe poruszając delikatny temat:
    -Hej John, w jakich okolicznościach zostałeś ukąszony i z jakiej rodziny był ten wampir? Hm?

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Lavi on Grudzień 9th 2008, 22:49

    Rock słuchał dziewczyny uważnie uśmiechając się cały czas. To był moment który najbardziej mu nie odpowiadał w byciu wampirem. Miła i piękna kobieta chcąca w końcu coś normalnego od życia miała stać się jego śniadaniem. Mimo że dla wrogów Rock jest bezlitosny w kontaktach przyjacielskich odzywa się jego ludzka natura której mimo wszystko pozostało jeszcze bardzo wiele. W Chicago było prościej gdyż miał już sprawdzone osoby którymi się żywił. Osoby nad którymi nie musiał się tak rozczulać. Poszukiwanie nowych osób zawsze sprawia mu dziwny ból i problem. Przez jego współczucie i niechęć do picia krwi czuje się wyrzutkiem społeczeństwa. Dlatego właśnie Malcom musi zginąć za ten ból którym go obdarował. Głód zawsze z nim wygrywa i mimo że czasami szczerze komuś chce pomóc lub pozostawić go w spokoju krzywdzi kogoś innego. Ulgę w jego cierpieniu dają mu ludzie i wampiry które nie zasługują by żyć, miedzy innymi tacy jak Paul który jest już przeszłością. Rock spojrzał jej ponownie w oczy mówiąc.

    - Juli jesteś bardzo miłą dziewczyną... - zawahał się Rock gdyż jego ofiara nie ma nic na sumieniu za co miała by być pokarana. "Jeśli ma się nią posilić lepiej zrobić to szybko i nie zagłębiać się bardzo w nią bo jeszcze moje człowiecze ja mi na to nie pozwoli." - pomyślał Rock.

    - Może przejdziemy się gdzieś ? Na dworze jest pięknie śnieżno i biało. - zaproponował jej Rock uśmiechając się szczerze w głowie zastanawiając się gdzie ją odstawić po ukąszeniu.
    avatar
    Lavi
    Poziom 17
    Poziom 17

    Male
    Pisces Cat
    Exp : 1392
    SP : 2045
    Sława : 16

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Lavi on Grudzień 9th 2008, 22:49

    The member 'Lavi' has done the following action : Rzut Kostka

    'k10' :

    Result :
    avatar
    Lavi
    Poziom 17
    Poziom 17

    Male
    Pisces Cat
    Exp : 1392
    SP : 2045
    Sława : 16

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 10th 2008, 19:43

    Rock
    Na propozycję o spacerze Juli uśmiechnęła się z lekkim triumfem i powiedziała:
    - Doskonały pomysł. Pokażę ci pustkowia. - po czym radośnie podniosła się i spojrzała z ukosa na wampira, dając mu znak, że jest gotowa z nim iść.
    Rockowi było to bardzo na rękę, gdyż głód doskwierał mu strasznie.

    John
    John wychodząc omiótł wzrokiem jeszcze raz pomieszczenie. W pewnym momencie jego spojrzenie przykuł mężczyzna siedzący w lozy z jakąś piękną kobietą. W facecie nie było niczego szczególnego, John miał jednak wrażenie, że widział gdzieś już tę twarz, sylwetkę, sposób poruszania się. Wampir przystanął na chwilę starając się skojarzyć fakty.

    Robson
    Robson prawie wszedł na Johna, który dość gwałtownie zatrzymał sie w miejscu spoglądając na dwoje rozmawiających w boksie ludzi. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna byli dla niego obcy. Robson nieco się poirytował widząc Johna gapiącego się tępo na tych dwoje. "Najpierw się pieni, że musimy już iść, a teraz stoi jak ten kołek i przygląda sie panience... Swoją drogą całkiem ładna. Ciekawe, jak smakuje..." - przemknęło przez myśl Robsona.

    Facet wygląda mniej więcej tak:
    http://img66.imageshack.us/img66/1176/rockhowardngbcbyvolkornds3.jpg

    Kobieta wygląda tak:
    http://larafairie.deviantart.com/art/Self-Oct-08-105686982

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 10th 2008, 21:48

    Po zauważeniu tego gościa odwracam się do Robsona i mówię.
    - Daj mi minutkę. Ten facet wygląda jak ktoś kogo znam i muszę to sprawdzić.
    I idę do loży w której siedzi koleś i babka, a gdy jestem już blisko zagaduję.
    - Przepraszam najmocniej, że przeszkadzam ale czy ja pana już kiedyś nie spotkałem. Bo sposób w jaki się pan porusza i w ogóle zachowuje jest mi podejrzanie znajomy. I to mnie nurtuje.

    Jeżeli go rozpoznam z bliska to mówię mu po nazwisku
    -Rock Howard to ja John Smiths pamiętasz byliśmy razem (tu urywam bo przecież nikt nie może wiedzieć jeśli zobaczę zrozumienie w jego oczach)
    -Stary ja musze lecieć obowiązki wzywają ale jak masz czas do świtu to możemy się gdzieś spotkać na przykład na pustkowiach.
    I odchodzę bo muszę lecieć.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 10th 2008, 21:56

    No tak.. niech idzie.. pomyślał Robson stojąc w miejscu przyglądając sie parze.
    Ten koleś wygląda podejrzanie.. mam nadzieje że nie bedzie sprawiał kłopotów. Mamy robote do wykonania.. tak sie nam spieszy a John sobie zaczyna pogawędki. myśli dalej, trzymając recę w kieszeniach. Jeśli rozmowa trwa dłuzej podchodze i przypominam o tym ze nie mamy zbyt wiele czasu.

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Lavi on Grudzień 10th 2008, 23:02

    Rock chwycił ją za rękę prowadząc przez tłum nagle na jego drodze pojawił się ktoś kto nie miał prawa tu być. Faceta który wyglądał, zachowywał się, mówił jak znajomy z wojny "John Smith". Wypowiedział nawet jego imię. Wampir nie mogąc wyjść z podziwu szybko jednak opamiętał się mówiąc do niego jednocześnie puszczając oko tak by nie zauważyła tego Juli.

    - Pan wybaczy ale nie mam na imię Rock jakiś tam. Jestem Terry. Terry Bogard i jestem w tym mieście po raz pierwszy. - po tych słowach minął go pozwalając mu najpierw odejść. Spojrzał na Juli mówiąc do niej - Kurde już 3 facet myśli że jestem tym całem Rock'iem. - jak tylko mężczyzna zniknął im z wzroku wyszedł z nią na zewnątrz kierując się do wozu.

    Gdyby było jej zimno po prostu daje jej kurtkę gdyż mnie to raczej nie zrobi różnicy bo za chwilę się posilę. Po dotarciu do auta widząc zadrapania robi minę zszokowanego mówiąc.

    - Cholera. Ja to mam pecha. - podchodzę z nią do auta rozglądając się czy aby nikogo nie ma w pobliżu. Jeśli teren jest czysty opieram ją o auto tak jakby chciał ją pocałować w szyję i w tym właśnie momencie wypijam jej krew. Pije tylko tyle by dziewczynie nic nie było i mogła się obudzić następnego dnia lub nawet po kilku godzinach. Następnie zasklepiam jej ranę i zanoszę do hotelu wynajmując drugi pokój.

    Jeśli jednak teren nie jest czysty wsiadam z nią do wozu jadąc we wskazany przez nią kierunek.
    avatar
    Lavi
    Poziom 17
    Poziom 17

    Male
    Pisces Cat
    Exp : 1392
    SP : 2045
    Sława : 16

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Anna on Grudzień 11th 2008, 04:00

    John
    Gdy wampir zbliżył się do mężczyzny był już pewien, że to ten sam Rock, z którym zżarł beczkę soli. Był jednak oszołomiony całym tym zajściem. W końcu Rock powinien teraz być opasłym dziadkiem. Najwyraźniej albo wynalazł eliksir młodości, albo... no właśnie.
    John z początku nieco zdziwił sie odpowiedzią mężczyzny, ale zaraz potem wyłapał, o co mu chodzi.
    Dalej lekko oszołomiony wyszedł z klubu na mroźne powietrze.

    Robson
    Wampir stał obserwując Johna i pozostałą dwójkę, zasypując go w myślach obelgami. Rozmowa nie trwała na szczęście długo, więc Robson nie musiał zbytnio przestępować z nogi na nogę. Patrząc na krótką wymianę zdań, odniósł wrażenie, że John najwyraźniej został spławiony. Co do drugiego faceta, sądząc po jego nienaturalnych mrugnięciach i gestach, koles najwyraźniej ma ADHD czy inne skrzywienie.
    Kiedy tylko Robson zobaczył, że John skończył pogawędkę, skierował się do wyjścia, by tam John mógł go dogonić. Wszak podobno im sie śpieszy...

    Rock
    Rock nie mógł uwierzyć w to, co ma przed oczyma. Był totalnie zaskoczony. Sam się sobie dziwił, że potrafił automatycznie znaleźć wyjście z tej sytuacji, tak by jego tawarzyszka niczego się nie domyśliła. July nie zwróciła większej uwagi na rzekomego znajomego. Była bowiem zajęta zakładaniem kurtki i poprawianiem włosów. Na wytłumaczenie Rocka uśmiechnęła się, wzruszyla ramionami i podała mu rękę. Gdy wyszli na dwór, Rock spostrzegł, że dłoń dziewczyny jest chłodna. Ta jednak grzecznie odmówiła na zaproponowaną jej kurtkę mężczyzny.
    Po rynku kręciło się kilka osób. Między innymi ta sama blondi prostytutka co jakiś czas temu, dwójka bezdomnych z metalowymi wózkami, rozpalającymi ognisko w koszu na środku miniparku, oraz 4 młodych ludzi kłócących się, na którą imprezę powinni się udać.
    Post w twoim folderze

    Robson & John
    Mężczyźni szybkim krokiem zmierzali w stronę doków. W głowie Johna kłębiły się wspomnienia z czasów jego młodości, walki u boku przyjaciela, czasów, kiedy był jeszcze czlowiekiem...
    Robson był nieco zaintrygowany zasępiną miną Johna. Ponadto odebranie gości z portu nie było teraz zadaniem, które wykonałby z ochotą. W dodatku miał wrażenie, że mogą się spóźnić.
    Obydwaj odczuwali Głód. Cała sytuacja była nieco kłopotliwa. "Że też ten Modius jest taki upierdliwy..." - przychodziło im do głowy.

    _________________
    Each person dies, really, it lives not each.
    avatar
    Anna
    Poziom 10
    Poziom 10

    Female
    Capricorn Horse
    Exp : 476
    SP : 159
    Sława : 8

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Robson on Grudzień 11th 2008, 09:43

    Richard szedł obok Johna z w strone doków szybkim krokiem. Idąc tak odezwał sie do niego:
    -John, coś tak posmutniał? Eskortujmy ich szybko a potem skoszymy coś "zjeść" może zdążymy przed świtem.
    Richard gdy skonczył mówić spojrzał w niebo i patrzył jak drobne płatki sniegu spadają na ziemie.. Niby nic a jednak podobało mu sie to.. tylko brakowało mu gwieździstego nieba..

    _________________
    F@%K Yeah!!!
    avatar
    Robson
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Pisces Goat
    Exp : 479
    SP : 547
    Sława : 3

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  SHEERIF on Grudzień 11th 2008, 12:15

    John szedł zamyślony, wrócił do tego co było kiedyś i jak mogło by wyglądać jego życie gdyby nie przemiana w wampira. Najpewniej by już nie żył i leżał w jakimś spokojnym grobie. Jego rozmyślania przerwał Robson swoją wypowiedzią. Spojrzał na niego i odrzekł.
    - Bo widzisz kiedy go zobaczyłem wspomnienia z dawnych czasów odżyły. I zacząłem myśleć co by to było gdybym nie został przemieniony. A z resztą to moja sprawa. Chodźmy szybciej, a tak tak jeszcze coś zjeść zdążyć dobry pomysł.
    Przyśpieszam i idę dalej rozmyślając.
    avatar
    SHEERIF
    Poziom 10
    Poziom 10

    Male
    Taurus Dragon
    Exp : 513
    SP : 594
    Sława : 13

    Powrót do góry Go down

    Re: Happy New Year

    Pisanie  Sponsored content


    Sponsored content


    Powrót do góry Go down

    Strona 1 z 2 1, 2  Next

    Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

    - Similar topics

     
    Permissions in this forum:
    Nie możesz odpowiadać w tematach